Chajka ma cztery miesiące. Ma bardzo dobry charakter, potrafi godzinami mruczeć, tuląc się i łasząc, kiedy słuchamy muzyki lub oglądamy film. Jest fantastycznym kociakiem – razem z bratem ganiają się po całym domu, radośnie przeskakując przez leżące na podłodze przeszkody. Mają niespożytą energię! Nie odpuszczą żadnej okazji, żeby się pobawić. Gdy nudzi im się ze sobą, przychodzą do nas, a wtedy… Mruczenie, przytulanie, ugniatanie… Cisza zapada, kiedy śpią. Wyglądają wtedy naprawdę słodko – to na pewno te same kociaki, które przed chwilą na strzępy podarły foliowy worek?
Szkoda, że już nie warczą. Kiedy dostały po raz pierwszy surową wołowinę, to Chaim biegał z kawałkiem mięsa w pysku, warcząc przy tym okrutnie. Tarmosił mięso i szarpał się z nim jak lew z antylopą. Niedługo Chaim pojedzie za granicę do hodowli. Będzie nam go brakowało
I jeszcze jedno: półdługowłose futerko maluchów nie jest w pełni wykształcone. Już pięknie lśni i faluje, ale za kilka miesięcy będzie jeszcze ładniejsze.
Poniżej kilka ostatnich zdjęć rodzeństwa.