O kociętach
Jeden czy dwa koty
Koty nie lubią samotności. Jeden kotek w domu ludzi zajętych od rana do wieczora to bardzo nieszczęśliwe zwierzątko. Jeśli nawet nie okazuje swojego przywiązania i wygląda na samowystarczalnego, to taki kotek zostawiony na długie godziny sam na sam z muchami jest bardzo smutny. Może zresztą dlatego nie okazuje szczególnej przyjaźni? Takie samotne kocisko częściej myśli jak mu smutno i nudno, aniżeli jak fajnie jest mieszkać w ciepłym domu z dobrym jedzeniem. Niektórym kotom to nie wystarczy i wtedy cierpią. Mogą być uciążliwe, agresywne, niszczyć sprzęt domowy, brudzić… To taki koci bunt przeciw ludziom, którzy zamiast partnerami są zaledwie ich właścicielami. Dwa koty przynajmniej razem ponarzekają
W jakim wieku
Decyzja o dwóch kotach już zapadła. W jakim powinny być wieku? Czy można starszemu i już zadomowionemu zrobić rewolucję i sprowadzić młodego kota? Nie ma reguły, wszystko zależy od czworonogów. Kotom najłatwiej jest zaprzyjaźnić się, gdy są w podobnym wieku i w nowym miejscu pojawiają się w tym samym czasie. Trudniej, gdy jeden kotek przyzwyczaił się już do samotności, a tu nagle musi się dzielić przestrzenią, jedzeniem, uwagą opiekunów. Oswojenie ich wymaga czasu i sporo uwagi ze strony właścicieli.
Gdy 3,5 miesięczna Całka zjawiła się w naszym domu, Kicia miała siedem lat. Byliśmy ciekawi, jak się zachowają. Na początku trzymały dystans i warczały na siebie, ale były też sobą zainteresowane. Nie zmuszaliśmy kotek do przyjaźni, ale każdej okazywaliśmy dużo ciepła. Dzień po dniu zbliżały się do siebie, by w końcu po tygodniu dotknąć się noskami.
Gdy pojawiła się 4-miesięczna Lilly, w domu były jeszcze maluchy – Agrafka, Arbuz, Arkusik. Jak się zachowali domownicy? Kicia jak zwykle z dystansem, ale z ciekawością. Półtoraroczna Całka prychała i warczała, ale po jakimś czasie jej przeszło. Agrafka zaakceptowała, że w domu pojawił się nowy kot. Arbuz zgłupiał i prychał nie tylko na Lilly, ale również na Całkę i Arkusika. A Arkusik? Zakochał się od pierwszego spojrzenia. Kładł się na plecach przed Lilly, jako pierwszy zapraszał ją do zabawy i zasypiał u jej boku. Lilly trochę poprychała na Całkę, jakby chciała pokazać, że nie da się podporządkować. Gdy maluchy znalazły nowe domy, Lilly znalazła przyjaciółkę w… Kici. Z nią się gania i bawi. Całka bierze udział w gonitwie, ale jakoś tak na serio. Jakby chciała zagonić młodszą koleżankę w kąt. Ale za chwilę jedna drugiej czyści futerko. Kotki się zaprzyjaźniły i to mimo różnicy wieku i temperamentu.
Warunki adopcji
1. Koty abisyńskie i somalijskie są żywiołowe. Pragną kontaktu z człowiekiem, potrzebują też przestrzeni do zabawy. Nie powinny samotnie spędzać większości dnia. Dlatego zanim oddamy maluchy, chcemy poznać ich nowych opiekunów oraz przekonać się, czy stworzą im odpowiednie warunki.
Uwaga: Jeśli zdecydujesz się na koty tych ras, pamiętaj, że opieka nad nimi jest absorbująca i wymaga uwagi. To aktywne zwierzątka, chcą nam towarzyszyć, a nie tylko być świadkami naszego życia.
Koty w zależności od płci, warunków w jakich przebywają, diety itp. żyją 15-20 lat. Warto mieć to na uwadze, decydując się na adopcję – zmiana domu dla dorosłego kota jest zawsze wielkim stresem.
2. Maluchy szczepimy przeciwko wściekliźnie, leukemii, kociemu katarowi i chlamydii. Każde adoptowane kocię otrzyma certyfikat weterynaryjny zaświadczający o tym, że jest w dobrej kondycji i wolne od chorób. A ich rodzice muszą przejść testy na FIV i FeLV. Kocięta mają rodowody.
3. Przyszli opiekunowie mogą odebrać kotka po 13 tygodniach od jego urodzenia. Oczywiście zależy to od kociąt – jeśli sytuacja będzie tego wymagała, możemy zadecydować o późniejszym terminie adopcji. Przebywanie z dorosłymi kotami i rodzeństwem ma duży wpływ na rozwój społeczny malucha. Dzięki temu będzie przyjazny wobec ludzi i innych zwierząt, skory do zabaw, a nie agresji.
4. Przyszli właściciele mogą liczyć na wskazówki, jak karmić kota, oraz wsparcie merytoryczne dotyczące opieki nad zwierzęciem.
5. Koty adoptowane jako zwierzęta do towarzystwa, a nie do hodowli, powinny być wysterylizowane w terminie określonym umową lub za naszą wiedzą zgodnie z zaleceniami weterynarza – kotki po pierwszej rui, a kocury po ukończeniu roku. Takie rozwiązanie jest lepsze dla kota, niż skazywanie go na cierpienie powodowane niespełnieniem.